Przed "oby-nie-historycznym" meczem z Nuggets :: 06.02.2010, 17:40 :: Greg00
Tak, tak, dzisiejszy mecz z Denver nie będzie zwykłym spotkaniem w Salt Lake City. Tym razem jednakże niestety to nie Jazz mogą zanotować w nim historyczne osiągnięcie. To gracze Denver Nuggets, jeśli pokonają dziś Mormonów, to zesweepują Jazzmanów 4-0 po raz pierwszy w swojej 34-letniej historii w NBA. I tym samym opuszczą grono jedynie 5 drużyn w NBA, którym ta sztuka się jeszcze nie udała (są nimi oprócz Denver jeszcze Portland, Golden State, Minnesota i Charlotte). To powinno być wystarczającym motywatorem dla Jazzmanów, aby nie pozwolić na to osiągnięcie swoim odwiecznym rywalom z dywizji, tym bardziej, że gdyby nie porażka w Denver 17 stycznia, to Mormoni mogliby w tym momencie legitymować się już serią 12 zwycięstw z rzędu, a nie "tylko" 7. I sądząc, po przedmeczowych wypowiedziach, tak jest.

Deron Wiliams: "Już na pewno wygrali z nami sezonową serię, więc nie możemy pozwolić na to, by nas zesweepowali. Nie chcemy pozwolić na to, by to się stało i mam nadzieję, że się to nam uda." Carlos Boozer zaś mówi: "Udało im się całkiem nieźle skopać nam do tej pory tyłki. Chcemy na pocieszenie wygrać choć jeden raz przeciw nim. Dobrze jest rozpoczynać playoffs ze świadomością, że pokonało się każdy zespół w NBA przynajmniej raz [Jazz oprócz Denver nie pokonali w tym sezonie jeszcze także graczy Oklahoma City (bilans 0-2) oraz Bostonu, Atlanty, Houston i New Orleans (bilans 0-1), a także Washington i Golden State, z którymi się jeszcze nie mierzyli, przyp. red.]), tak że jeśli dojdziesz do finałów masz świadomość, że zwyciężaliśmy choć raz także wszystkie zespoły na wschodzie."

Jednocześnie jednak gracze Jazz mają dużo respektu dla zespołu, z którym notują jak dotychczas bilans 0-3 w sezonowej serii, przegrywając średnio blisko 9-punktami. Siłę Nuggets widać po tym, z kim Jazz już rozprawiali się w tym sezonie, już wygrywając sezonowe serie z takimi tuzami jak San Anotnio (4-0), Portland (2-0) czy Dallas (2-1) i remisując choćby z Los Angeles Lakers (1-1). Pomimo tak dużej siły zespołu z Salt Lake city nie był on w stanie do tej pory nawet raz rozprawić się z ekipą Bryłek. Dlaczego tak się stało? Jerry Sloan: "Mieliśmy kłopoty z Denver, stwarzają nam wiele problemów, szczególnie swoją obroną, penetracjami i rzutami z dystansu." Carlos Boozer: "Przy systemie jaki mają i utalentowaniu graczy potrafią zdobywać bardzo wiele punktów [Nuggets są obecnie trzecim-najlepszym zespołem w NBA w liczbie rzucanych punktów na mecz ze średnią 106,8, przyp. red.]. Naszym kluczem do zwycięstwa będzie więc zatrzymanie ich kontr i pomaganie sobie nawzajem w obronie - coś , co nam wychodziło świetnie w ostatnich 10-12 meczach."

Na szczęście przed meczem z Nuggets jest kilka dużych pozytywów dla Utah. Choć Denver zaskoczyli wszystkich, pokonując w dniu wczorajszym w Los Angeles tamtejszych Lakers, to dzisiejszy mecz oznacza, że wyjazdowe spotkania z Lakers i Jazz będą rozgrywane dzień po dniu. W 11 takich dotychczas rozgrywanych spotkaniach Nuggets (chodzi o drugie z rozgrywanych dzień po dniu meczów) notują bilans 5-6 i przylecieli do Salt Lake City wczoraj bardzo późno w nocy, podczas gdy Jazz odpoczywają od 2 dni. Jak mówi Deron Williams: "Będziemy chcieli rozpocząć mecz z dużą energią, ponieważ wiemy, że będą zmęczeni podróżą i późnym przylotem do Salt Lake. Z pewnością będziemy to chcieli wykorzystać." Drugim plusem jest spodziewany powrót do zespołu Carlosa Boozera, który odbył w ostatnich dniach dwa indywidualne treningi z trenerem Tyrone'em Corbinem oraz wczoraj pełny trening z całym zespołem i jest już zdolny do gry. Jak mówi C-Booz: "Czuję się dobrze. Jeśli nic się nie zmieni w ciągu dnia, to zagram." Powrót Boozera, który jednak wg słów Sloana ma być nieco oszczędzany, oznaczać będzie powrót na ławkę rezerwowych świetnie zastępującego Boozera w pierwszej piątce w ostatnich 3 meczach Paula Millsapa, którego trener Sloan ceni za energię i efektywność w grze, które Millsap wnosi z ławki. Trzecim plusem będzie brak w składzie Denver na mecz z Jazz Carmelo Anthony'ego, z którym Jazzmani mieli ogromne problemy w ostatnich konfrontacjach (średnia punktów tego zawodnika to 30 na mecz w ostatnich 7 starciach z Utah). Należy jednak zwracać mniejszą uwagę na tą absencję, pamiętając, że Nuggets pokonali wczoraj Lakers również bez popularnego Melo, zaś byli już w stanie pokonywać Jazz w tym sezonie nie tylko bez Anthony'ego ale i bez znajdującego się w rewelacyjnej formie Chaunceya Billupsa (we wczorajszym meczu z Lakers rekordowe w karierze 39 punktów), i to na dodatek w Salt Lake City.

Liczymy zatem dziś na wielką mobilizację w obozie Mormonów i uniknięcie wielkiej przykrości i wstydu, jaki wyrządziliby fanom i sobie pozwalając Denver na sweep.
INFORMACJA
Dodaj swój komentarz do tego newsa.
[skomentuj]


karl :: 06.02.2010, 18:31
Nie widzę innego wyniku jak wygrana Jazz.
Powody:
1. Jazz są w topowej formie.
2. Chcą odegrać się Nuggets za poprzednie trzy porażki i publiczność na pewno jeszcze bardziej niż zwykle będzie nakręcać naszych i tłamsić przyjezdnych.
3. Grają u siebie.
4. Jest to back-to-back dla Denver (20h różnicy pomiędzy spotkaniami) a Jazz mieli dwa dni odpoczynku
5. Nie będzie Melo.
6. Powrót Boozera
7. Billups, który tak wczoraj załatwił Lakers, tym razem będzie miał na swojej pozycji kogoś bardziej ogarniętego (patrz Williams), więc jego kostka (mroził ją podczas meczu z Lakers) może zacząć mu przeszkadzać.
8. W naturze zazwyczaj jest tak, że po jednym genialnym (tak trzeba nazwać skuteczność Nuggets w meczu wczorajszym z LAL) przychodzi dzień słabszy, więc małe szanse, że Denver powtórzą wyczyn ze Staples.

Rzadko na jakiś mecz znalazłbym aż tyle punktów korzystnych dla Jazz A więc ynik może być tylko jeden.

GO JAZZ!!!

paul :: 06.02.2010, 18:37
piwpaw pewno mam dwa razy lat co ty smarkaczu...
ale nie mam zamiaru z tobą wchodzić w dyskusje..
a co do tego co napisałeś zgadzam się w 100%. dołożył bym jeszcze jeden powód. mimo wszystko brak Carmelo Anthony'ego. on zawsze dawał Jazz w kość.

paul :: 06.02.2010, 18:46
a tak z ciekawostek, to nie wiedziałem że Korver jest tak religijnym człowiekiem, nawet ministrantem był.

karl :: 06.02.2010, 19:42
patrz punkt 5.

paul :: 06.02.2010, 19:45
sorka karl... chwilowa ślepota...

el :: 06.02.2010, 19:50
no KK jak najbardziej dlatego ma dodatkowego + w SLC

z tym kolegą piwpawem to nie łapie o co mu chodzi , paul aż takich kontrowersyjnych tez nie wyraża żeby coś mu można był zarzucić, wogóle jeśli się jest fanem tego samego obozu to głupotą jest takie mało koleżeńskie zachowanie, to tak nawiasem

Ale szmaty ostatnie z tych lakers, jeden raz na nich liczyłem to musieli dać d... ale potwierdza się że Fish to dobry ziomek, patrząc jak cienkim jest grajkiem to trzeba mu podziękować że nas zostawił

Ale lać na to dziś zniszczymy nugs, ja nie mówię wygramy my ich rozbijemy totalnie

urek :: 06.02.2010, 20:58
No KK to nawet pasuje na ministranta z tą grzywką

Pomimo tego wypunktowania na naszą korzyść, to trzeba im przyznać, że są w gazie.
Nene wyrósł na fajnego grajka, Memo jest za słaby fizycznie i go nie przypilnuje. Nieźle będą się musieli z nim napocić Carlos z Paulem. No i J.R.Smith wrócił.
Graja ze sobą obecnie dwa najgorętsze zespoły sezonu. Zapowiada się niezła jatka.
Go Jazz!!!

bolec :: 06.02.2010, 21:17
mogą sobie tam być w gazie i tak się po nich przejedziemy

piwpaw :: 06.02.2010, 22:54
sorry el ale niema zabardzo co tu rozumiec,buzer i łiliams to moji pupilkowie i dreczą mnie komenty bez wzgledu czy wygrywamy czy przegrywamy o wymianie buza za wszelka cene nawet za takie łajno jak bassy czy gortaty tylko dlatego ,ze go ktos tam nie lubi,palec w dupe,facet zdobywa 20ptk. zbiera 10 zb. jest w czołówce NBA w duble to jeszcze mu za mało.
Rozumiem jakby sie troszeczke czepial okura,ale buza,ok jestem moze nie obiektywny bo lubie graczy takich jak buzer (przypomina mi sir czarsa)
a dzisiaj buzer znowu wrzuci 20 ptk. i zbierze 20 ptk.a jutro palant napisze zeby go wymienic za ......(i tu cala gama polamancow typu okafur) zenada.

el :: 06.02.2010, 23:55
To że cię z czyimś pomysłem nie zgadzasz nie jest powodem żeby go wyzywać tak czy inaczej, ten transfer gdybym wiedział że Booz sie nie ostanie też bym podpisał, napewno nie jest jakiś idiotyczny zwarzywszy na sytuację.

My się tu powinnismy wspierać a nie sobie wyrzucać, już młotki od "gwieździstych" drużyn się tym zajmują my ich wyręczać nie musimy.

piwpaw :: 07.02.2010, 00:46
o myslalem ze jestesmy kibicami i czasami przy emocjach zdrowo jest sie popsztykac tak delikatnie,ja tam sie nie obraze jak ktos mnie nazwie smarkiem,jak sie chcesz wzajemnie adorowac i slodzic pupcie to moze radio maryja .pl ,w koncu jestesmy facetami co ogladaja meskie nba,chyba ze sie pomylilem ,a co za roznica czy zostanie czy nie,bedziemy sie martwic w nastepnym sezonie ,narazie sie martwmy tym coby bozer nasz doprowadzil do finalow.

el :: 07.02.2010, 03:15
co innego sobie komplementy prawić a co innech się od debili wyzywać, najlepiej pośrodku

Big shota znowu niema czyli cholery chcą powtórzyć tą strategie z przed 3? tygodni

el :: 07.02.2010, 04:15
Sapominator jest na boisku to ich jedziemy równo, jak schodzi są problemy, niesamowity jest koleś po prostu NIESAMOWITY !!!!!

piwpaw :: 07.02.2010, 04:28
bez przesady z tymi debilami,widzisz tylko carlos gra razem z sapem jest super (buzer troche asekuracyjnie,ale tylko troche w koncu po kontuzji jest) a gdy tylko memo wchodzi juz sie dzieja smieszne rzeczy,memo 2 faule w 6 minut,nie pasuje do reszty jest za wolny i za lalusiowaty,moze bedzie lepiej w drugiej polowie,milsap jest nie do zaj...hehehhe

Danny :: 07.02.2010, 04:36
Co Kirilenko gra to po prostu bajka

bolec :: 07.02.2010, 05:19
Ale jednak Jerry to przymuł, on zanim zareaguje to już mecz na styku, plus nie łapie czemu on wogole nie kombinuje, to price powinien kryć lawsona a nie will, ja łapie że nam nie leżą takie dziko grające druzyny ale Karl pomimo ze nie mam o nim wysokiego mniemania to weźmie namiesza w składzie i ma efekty.

el :: 07.02.2010, 05:35
Wygrana wygraną ale średnio to wygladało, i te błedy oprucz rotacji to jak nie idzie zaraz wszystko w rekach derona przy rozegraniu, no i memo tak jak gdyby go nie było przestali go wykorzystywać w ataku a to wielka szkoda, dobrze ża Booz był tam gdzie powinien w 4q, i te pały sędziowie Sapa wywalili chamy i tyle

piwpaw :: 07.02.2010, 05:37
w studiu wszyscy byli zgodni,to najgorszy mecz jazz w tym roku,podzielam,ale wszystko i tak wydawalo sie pod kontrola,co sie do nas zblirzali to utah przyspieszala i odskakiwala,ide spac.

paul :: 07.02.2010, 10:39
piwpaw, po pierwsze uważam że Boozer pryśnie z Jazz po sezonie i dlatego uważam że nie ma sensu go trzymać. po drugie jeśli zostanie to będzie chciał te 14 baniek za sezon i więcej. a czy zasługuje to kwestia dyskusyjna. ale zapcha sallary tak że szok. jak przychodził do Jazz to bardzo się ucieszyłem, ale z czasem okazało się że to nie jest zbawca tego zespołu, nie pociągnie go do sukcesów. ja rozumiem że nie ma sentymentów, gra się parę lat i za to potem żyje, ale Boozer odwalił kilka przekrętów ( przeciągane kontuzje, oszczędzanie się na parkiecie. w Cavs to gryzł każdą klepkę i na koniec teksty że może pójdę do Detroit, albo Miami.) więc jak mu ufać? wolę Millsapa, a za Booza mieć jakiegoś fajnego zmiennika. a co do dzisiejszego meczu widać tylko że forma rośnie. drżyjcie LAL!!!

piwpaw :: 07.02.2010, 15:28
swietne argumenty,nic tylko sie zachwycic twoja roztropnoscia.jakby wszyscy tak mysleli to 40% gwiazd zmienialoby druzyny co pol roku.kobe juz sie zegnal z LAL,labaron cos wspominal jak to swietnie byloby zagrac dla big jablka,malne juz sie zegnal z utah i wiesz co? to nie ma znaczenia,to sa tcze gadki gwiazdeczek wypompowane przez media szukajacych sensacji.boozer odejdzie? a niech idzie w pizdu,ale to dopiero bedzie w przyszlosci,jak odekdzie to beda wolne dulary na zaangarzowanie innego boozera,chlopcze wyluzuj nie martw sie nastepnym sezonem,skup sie na tym co sie dzieje w tym,jakbys ogladal wczoraj meczyk to bys widzial ,ze mamy wiekszy problem z memo,ktory juz nawet nie nadaza za swimi kolegami z druzyny (utah gra ostanio strasznie szybko a on jest wolniejszy z dnia na dzien) ze o defensywie turka to juz nawet nie wspominam to to tragedia.mial wczoraj 2 dobre zagrania obronne-koniec kropka.booze w koncowce wzial na siebie ciezar gry razem DW,BO TO NASI LIDERZY,wspomagani przez wspanialego AK i Milsapa,wolisz milsapa od boozera ok a wiesz o tym ,ze poczebujemy ich obu jak kwiatek wody?????? a niechce mi sie z toba zreszta gadac ,zawsze jest ciezko przemowic do 16-to latkow oni maja swoj swiat,bez odbioru

warto przeczytać
Legenda Karla Malone'a Karl Malone, jeden z najlepszych zawodników w historii NBA, urodził się 24 lipca 1963 roku. Był to rok, który powszechnie uważa się za najlepszy w historii NBA/...więcej/
NBA Live Europe tour - Londyn... O przylocie Utah Jazz do Europy mówiło się już od dawna, w końcu dwóch gwiazdorów Jazz – Andriej Kirilenko i Memo Okur /...więcej/
Larry Miller, super fan do samego końca Tuż przed śmiercią, kiedy Larry Miller odpoczywał w swoim łóżku, otrzymał nieczęstą w ostatnich dniach, dobrą wiadomość./...więcej/
Na zakupy z Boozerem Minęło już ponad pół roku od pierwszych deklaracji o odejściu Booza, prawie miesiąc od otwarcia okresu transferowego i około 2 tygodnie od oświadczenia/...więcej/

vs
96 : 111
wynik rywalizacji: 4 - 0 dla Lakers
vs
???
Czy uważasz, że Jazzmani wzmocnili się podczas tego lata?

tak, nareszcie zaczniemy walczyć o najwyższe cele
jest lepiej, ale nie ma powodów do zachwytu
Boozer > Jefferson, Matthews > Bell, więc o jakim my tu wzmocnieniu mówimy
Jazz są dalej na tym samym poziomie
punkty

C. Boozer

D. Williams

M. Okur

A. Kirilenko

P. Millsap

C.J. Miles

19.7

18.7

13.3

11.9

11.7

9.7

zbiórki

C. Boozer

M. Okur

P. Millsap

A. Kirilenko

D. Williams

C.J. Miles

11.3

7.0

6.6

4.6

4.0

2.5

asysty

D. Williams

C. Boozer

A. Kirilenko

R. Price

M. Okur

K. Korver

10.6

3.2

2.7

2.0

1.7

1.7

przechwyty

A. Kirilenko

D. Williams

C. Boozer

C.J. Miles

P. Millsap

W. Matthews

1.43

1.26

1.09

0.90

0.79

0.75

bloki

M. Okur

A. Kirilenko

P. Millsap

C. Boozer

K. Fesenko

C.J. Miles

1.23

1.22

1.14

0.47

0.40

0.28

sktuteczność (%)

C. Boozer

K. Fesenko

P. Millsap

A. Kirilenko

K. Korver

W. Matthews

56.3

54.8

54.3

50.6

50.0

48.7

minuty gry

D. Williams

C. Boozer

M. Okur

A. Kirilenko

P. Millsap

W. Matthews

37.0

34.6

29.4

29.0

27.6

24.3

stan na 10.04
  • 17.04 Denver-Utah 126:113
  • 18.04 24. urodziny Sundiaty Gainesa
  • 19.04 Denver-Utah 111:114
  • 23.04 Utah-Denver 105:93
  • 25.04 Utah-Denver 117:106
  • 28.04 Denver-Utah 116:102
  • 30.04 Utah-Denver 112:104
  • 02.05 L.A. Lakers - Utah 104:99
  • 04.05 L.A. Lakers - Utah 111:103
  • 08.05 Utah - L.A. Lakers 110:111
  • 10.05 Utah - L.A. Lakers 96:111
  • 12.05 L.A. Lakers - Utah
  • 14.05 Utah - L.A. Lakers
  • 17.05 L.A. Lakers - Utah